14 maja 2013

Słońce na żądanie od p2

Kto powiedział, że pochmurny dzień nie może być słoneczny? Oczywiście, że może i jakkolwiek abstrakcyjnie to brzmi, jest realne. W takie dni jak ten, gdy pogoda nas nie rozpieszcza i na marne wypatruję choćby bladego promyka, niezdarnie przedzierającego się przez kłęby szarych chmur, zdawałoby się, że już nic nie będzie w stanie poprawić mojego nastroju i zaaplikować chociaż nikłej dawki energii. Ale skoro słońce nie przyszło do mnie, to dlaczego ja nie miałabym przyjść do słońca? Mimo, że jego ciepło nie rozgrzeje moich zmarzniętych kończyn a promienie nie będą delikatnie smagać po policzkach, to niewątpliwie będzie stanowić namiastkę jasnego, przyjemnego, radosnego blasku, którego tak tęsknie wyczekuję.

Wyrazisty, żywy, energiczny – taki jest „hug me!” z serii color VICTIM stworzony przez firmę p2. Optymistyczny, ciepły odcień żółci, który wbrew pozorom nie jest zarezerwowany tylko na czas letniego sezonu. Szybka, nieprzysparzająca problemów aplikacja, która do pełnego krycia wymaga dwóch warstw. Lakier schnie w przyzwoitym tempie, ale z pewnością nie „ultra szybko”- jak obiecuje producent - dlatego osoby w gorącej wodzie kąpane mogą być tym faktem lekko rozczarowane. Klasyczny, delikatnie spłaszczony, przycięty w linii prostej pędzelek. Moim zdaniem trochę za rzadki i za wąski, co wydłuża i nieznacznie komplikuje równomierne i precyzyjne malowanie a dodatkowo może brudzić skórki. Idealnym pędzelkiem byłby tu bezapelacyjnie ten, który został zastosowany w Essence z serii colour&go. 

Niestety, lakier po ok 4-5 użyciach zmienia konsystencję i zaczyna się powoli ciągnąć. Trwałość bez wspomagaczy jest naprawdę niezła, w moim przypadku gwarancja min. 4 dni bez odprysków - przy pełnych obrotach.
Pomimo tych kilku wad, które zdają się nie grać pierwszych skrzypiec, bardzo się lubimy. Kolor jest nieprzeciętnie wesoły, rezolutny i świeży. Każde spojrzenie na paznokcie, pokryte jego pigmentem, przyprawia mnie o niekontrolowany uśmiech i wyzwala porcję pozytywnych myśli. No i ta czarująca nazwa, która idealnie wpisuje się w jego atrybuty… aż chciałoby się powiedzieć: hug me!:)
 
Macie jakieś doświadczenia z kosmetykami marki p2? Jakie są Wasze wrażenia? Polecacie, czy nie macie jeszcze wyrobionego zdania?

26 komentarzy:

  1. Nigdy nie spotkałam się z tymi kosmetykami, ale kolor wygląda zachęcająco! ja też postawiłam na mocny kolor - fuksję :D
    co do Akcji Rossmanna to była podoba jesienią, wszystkie kolorowe kosmetyki były obiżone -40%, całkiem sporo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę to bezwzględnie oblukać, ale coś mi się wydaje, że w Niem. nie mamy takich Rossmannowych rarytasów :( Pzdr! :]

      Usuń
  2. chyba zakochałam się w tym kolorze ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny energetyzujący kolor :) ja niestety nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaje się, że w Pl. kosmetyki p2 są rzadko spotykane (co nie znaczy, że niedostępne), więc jeśli natkniesz się na nie, bierz obowiązkowo lakier :D

      Usuń
  4. całkiem ładny kolorek.
    ja jednak zawsze wybieram czerwienie i róże

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. inne kolory źle wyglądają na moich paznokciach

      Usuń
    2. Żle, dlaczego? Najważniejsze żeby dobrze się czuć w tym, co się nosi - w tym przypadku w kolorze lakieru zdobiącego pazurki :*

      Usuń
  5. śliczny kolor, od razu się zrobiło radośniej :)
    niestety nie miałam jeszcze nic z p2, ale mam nadzieję, że kiedyś uda się to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję, wypróbuj koniecznie :)

      Usuń
  6. Nigdy nie miałam lakierów p2, ale pewnie będą pierwszymi jakie zakupie w Niemczech, powoli przekonuje się do jasności na pazurach, a w tym do żółci, ten jest śliczny :)

    Bardzo ładny blog, więc obserwuję obowiązkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kolorami warto eksperymantować i czasem poszaleć a lakiery świetnie się do tego nadają, bo są niezobowiązujące ;) Nie podoba się, to zmywam i daję kumpeli, mamie, siostrze, bratu xD
      Thx i bardzo mi miło z tego powodu :] Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  7. Niestety kolorek ładny, ale nie dla mnie ;) wole spokojniejsze odcienie, albo czerwone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teoretycznie też, ale eksperymentuję i poszerzam lakierowo-kolorowe horyzonty ;)

      Usuń
  8. Niestety nigdy nie używałam kosmetyków P2 :( Kolorek świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mimo, że mam je "pod nosem§, to dośc długo nie obcowałam z nimi i dopiero zaczynam przygodę z tą marką :)

      Usuń
  9. Słyszałam dużo dobrego o P2, śliczny kolorek, energia w buteleczce:)
    u mnie coś o pielęgnacji moich paznokci :)
    http://abitofpleasure.blogspot.com/2013/05/pielegnacja-paznokcimanicure.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast niewiele słyszałam o ich produktach z wyjątkiem lakierow :]

      Usuń
  10. kolor bardzo energetyczny :) marzę o lakierze P2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz i masz - chyba nie ma prostszego marzenia do zrealizowania :D Służę pomocą ;) Pzdr!

      Usuń
  11. jeszcze go nie stosowałam. Ale kolor cholernie mi się spodobal. Więc chyba się w niego zaopatrzę!:) dodaję do obserwowanych.
    www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś nominowana do zabawy Liebster Blog.
    Zapraszam do mnie po pytania:
    http://mademoisellee-j.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Amazing post! I love it:)

    Win a pair of sunglasses:
    http://theprintedsea.blogspot.de/2013/05/firmoo-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale śliczny kolorek! :)
    Muszę gdzieś taki znaleźć :3
    Pozdrawiam i obserwuję :]

    OdpowiedzUsuń