02 maja 2013

VICHY Normaderm ANTI-AGE

Przeciwzmarszczkowy krem zwalczający niedoskonałości skóry

Dla kogo? Dla osób, które chciałyby jednocześnie walczyć z niedoskonałościami skóry i redukować pierwsze oznaki starzenia.
Pierwszy przeciwzmarszczkowy krem zwalczający niedoskonałości skóry z LHA i Witaminą C*, odpowiedni nawet do skóry wrażliwej.

Skuteczność: Po 30 roku życia na skórze tłustej i/lub skłonnej do niedoskonałości wciąż mogą widnieć niedokoskonałości, błyszczenie, zaczerwienienia, rozszerzone pory. Jednocześnie mogą się już pojawiać pierwsze zmarszczki. Skóra wymaga wówczas specjalnej pielęgnacji o podwójnym działaniu: zwalczającym niedoskonałości oraz redukującym zmarszczki. Odkryj na swojej skórze skuteczność połączenia kwasu LHA o dzialaniu złuszszającym i WItaminy C* o właściwościach przeciwstarzeniowych. Niedoskonałości są zredukowane, zmarszczki ulegają zmniejszeniu. Twoja skóra staje się widocznie zdrowsza.
* Pochodna Witaminy C

Dawkowanie: Nakładać krem ​​codziennie rano i/lub wieczorem, na czystą i osuszoną skórę twarzy. Omijać okolice oczu.

Tolerancja: Zawiera Wodę Termalną z Vichy. Nie powoduje zaskórników. Hipoalergiczna formuła odpowiednia do każdego rodzaju skóry, nawet do skóry wrażliwej. Testowany na skórze wrażliwej.
Przyjemnosc: W wielu przypadkach konsystencje kremów przeciwzmarszczkowych są zbyt bogate i zbyt ciężkie, aby mogły być stosowane przez osoby o skórze mieszanej lub tłustej. Dlatego też Vichy stworzyło świeżą, nietłustą konsystencję, która nawilża skórę i odmienia ją każdego dnia.






Z wiekiem moja cera stała się delikatniejsza i bardziej podatna na działanie czynników zewnętrznych. Być może jest to skutek niewłaściwej pielęgnacji i obciążania jej wszelkiego rodzaju specyfikami z pudrem matującym na czele? Wbrew naturze, jako nastolatka nie miałam problemów z niedoskonałościami skory, ale problem i tak mnie dosięgnął - po okresie dojrzewania. Jestem posiadaczką cery mieszanej z tendencją do wyprysków, krostek i zaskórników a dodatkowo moja skóra potrzebuje pielęgnacji przeznaczonej dla osób po 25 roku życia. Nie łatwo jest mi dobrać odpowiednie produkty, które sprostają moim potrzebom. Dlatego pojawienie się na rynku nowego kremu 2in1 od VICHY Normaderm, który idealnie wpasował się w zakres moich wymagań, wywołało błysk w moich oczach. Od pierwszej chwili wiedziałam, że produkt trafi na półkę mojej łazienki i miałam nadzieję, że zatrzyma się tam na dłużej. Muszę jednak podkreślić, że moje twarzowe nieprzyjemności nie są szczególnie uporczywe i liczne.





Plastikowe, elastyczne opakowanie w formie tubki z nakrętką, co nie do końca musi być praktyczne. Osobiście wolę zamknięcia na zatrzask, ponieważ irytują mnie pościgi za uciekającą częścią opakowania – złośliwość rzeczy martwych. Zużycie kosmetyku do tzw. ostatniej kropli jest raczej niemożliwe bez rozcięcia opakowania. Proste, estetyczne, higieniczne. Plus za mały otwór, który sprawia, że krem nie wycieka oraz nie oblepia zakrętki.

Punktacja: 3,5/6





Konsystencja – zbliżona do lotionu, delikatna, gładka, nietłusta.
Kolor – pastelowy odcień zieleni.
Zapach – delikaty, przyjemny, krótkotrwały, zbliżony do pozostałych kosmetyków z serii VICHY  Normaderm.

Punktacja:  5,5/6





Stosowanie kremu nie sprawia żadnych trudności. Równomierna, zręczna i płynna aplikacja. Kosmetyk sprawnie i szybko wnika w skorę. Nie pozostawia tłustego filmu. Mały otwór w tubce pozwala na precyzyjne dozowanie wedle potrzeby. Nie lepi i nie roluje się.

Punktacja:  5,5/6






Zużyłam dwa opakowania. Każde z nich wystarczyło mniej więcej na 2-3 miesiące – uważam, ze to dobry wynik. Krem stosowałam na noc a na dzień sporadycznie w chwilach nieprzytomności umysłu.
Po nałożeniu cera staje się przyjemnie gładka, sprężysta, delikatnie napięta i odprężona. Krem daje wrażenie nawilżenia, ale jest to odczucie doraźne. Nie podrażnia, nie wysusza, nie ściąga i co najważniejsze nie zapycha, czego trochę się obawiałam. Mam wrażenie, że delikatnie rozjaśnił moją cerą, ale nie wyrównał jej kolorytu. Nie zauważyłam również żadnego pozytywnego, czy też negatywnego wpływu na moje pierwsze oznaki starzenia. Osoby, którym zależy na efekcie matu, będą zawiedzione – krem nie spisuje się w tej dziedzinie. Ograniczył powstawanie krostek i innych tego typu niespodzianek, ale nie wyeliminował problemu. Marnie radził sobie z redukcją obecnych już niedoskonałości, ale tu jak zwykle nie zawiódł mnie specyfik z Biodermy. Właściwie niczym nie wyróżnił się pośród pozostałych kremów w tej kategorii. Z braku laku może jeszcze do niego wrócę, ale szału nie robi.

Punktacja: 4/6





Aqua/ Water, Alcohol Denat, Glycerin, Dimethicone, Pentaerythrityl Tetraethylhexai\Joate, Peg-20 Stearate, Cetyl Alcohol, Nylon-12, Paraffin, Silica, Kaolin, Cl19140, Ci42090, Glyceryl Stearate, Zinc Gluconate, Glycolic Acid, Triethanolamine, Dimethiconol, Tocopheryl Acetate, Ammonium Polyacryldimethyltauramide/Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Chlorphenesin, Ascorbyl Glucoside, Capryloyl Salicylic Acid, Tetrasodium EDTA, Butylene Glycol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum





4,5/6


Pojemność:  50 ml
Cena: ok. 16 € / 65 zł

9 komentarzy:

  1. Za kilka lat będę mogła go wypróbować i na pewno się skuszę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli za te kilka lat wciąż będzie dostępny na rynku, to i owszem ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. obserwuję i zapraszam do mnie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, na pewno skorzystam z zaproszenia :)

      Usuń
  3. lubię kremy vichy.Zawsze stosuję je jak mam problemy ze skórą,zawsze działają!Polecam :)

    OdpowiedzUsuń